Konkretny kierunek
Michał nazwie wasz realny problem i wskaże, jaka droga komunikacyjno-marketingowa jest na niego odpowiedzią. Wyjdziecie, wiedząc, co zrobić dalej.
Zanim powierzycie komuś swoją komunikację, warto najpierw sprawdzić, czy to w ogóle ma sens – i czego naprawdę potrzebujecie. Raz w tygodniu zapraszamy jedną organizację na rozmowę z Michałem Szymanderskim-Pastrykiem. Od 30 do 45 minut, online. Wychodzicie z konkretnym kierunkiem – czasem takim, który rozwiązuje sprawę bez naszego dalszego udziału.
Pracujemy wyłącznie z organizacjami pozarządowymi i na co dzień widzimy, z jakimi wyzwaniami komunikacyjnymi się mierzą. Widzimy też, jak często jedna dobra rozmowa wystarczy, żeby ruszyć z miejsca.
Jeśli rozważacie współpracę z agencją, warto najpierw sprawdzić, czy w ogóle jej potrzebujecie i czego konkretnie. Dlatego raz w tygodniu zapraszamy jedną organizację na rozmowę z Michałem. Dostajecie to, co normalnie dostają nasi klienci: uczciwą diagnozę i konkretny kierunek.
Potem mogą wydarzyć się trzy rzeczy. Czasem rozwiążecie problem już w trakcie rozmowy. Czasem uznamy wspólnie, że warto pracować dalej – i wtedy porozmawiamy o współpracy. A czasem Michał powie, że problem leży poza naszymi kompetencjami, i wskaże, do kogo się zwrócić.
Michał nazwie wasz realny problem i wskaże, jaka droga komunikacyjno-marketingowa jest na niego odpowiedzią. Wyjdziecie, wiedząc, co zrobić dalej.
Nic nie podpisujecie i nic nie jesteście nam winni. Jeśli uznamy, że współpraca nie ma sensu, rozchodzimy się bez złej krwi. Zależy nam na skutecznym marketingu organizacji pozarządowych, a nie na kolejnej fakturze.
Michał przeprowadził wiele takich rozmów z organizacjami w całej Polsce, tworzy strategie komunikacji dla NGO i zasiada w Radzie Działalności Pożytku Publicznego. Wie, gdzie organizacje najczęściej się potykają.
Czasem jedna trafna diagnoza oszczędza miesiące pracy w złą stronę.
„Wiedza Michała o kwestiach społecznych i jego zrozumienie grupy docelowej są bezcenne. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że gdyby nie strategia, którą Michał dla nas przygotował, nie byłybyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Każdemu, kto chce rozwijać swoją organizację, polecam współpracę z Michałem."
Cztery rozmowy, dwa scenariusze – jedni wychodzą z gotowym kierunkiem i radzą sobie sami, drudzy zostają naszymi klientami.
Zasięgi na Facebooku. Organizacja przyszła przekonana, że potrzebuje większych zasięgów na Facebooku. Problem leżał gdzie indziej – docierali do znajomych i kibiców, a nie do odbiorców oferty, i brakowało im strony, na której cokolwiek mogłoby się wydarzyć. Po naszej rozmowie zbudowali stronę samodzielnie i rozwiązali problem na własną rękę. Współpracy nie nawiązaliśmy – i to jest w porządku.
Reklama w niewłaściwym miejscu. Organizacja pomagająca osobom z doświadczeniem migracji przyszła z pytaniem, w jakich grupach się reklamować – zakładając, że w branżowych, dla specjalistów. Problem tkwił w samym założeniu: ich odbiorca dopiero zaczyna i szuka pomocy, a nie grup eksperckich. Z tej rozmowy wyniknął zamówiony przez nich, dziesięciogodzinny proces konsultingowy.
„Potrzebujemy lepszego opisu oferty". Organizacja przyszła dopracować tekst nowej oferty. Sęk był nie w słowach – strona nie miała ani jednego dowodu: referencji, prawdziwego zdjęcia, opisu zrealizowanego projektu. Skończyło się zamówieniem u nas całej strony internetowej.
Sześć tygodni do startu, sto pomysłów. Organizacja zgłosiła się tuż przed startem kampanii grantowej, z poczuciem, że „nie zdąży ze wszystkim" – kilkanaście kanałów, kilkanaście komunikatów, narastająca panika. Problem nie był w braku czasu, tylko w rozproszeniu: realnym ryzykiem było zrobienie wszystkiego po trochu i niczego porządnie. Z rozmowy zostało jedno – jeden komunikat, jeden główny kanał, reszta na później.
Poniżej. Krótko o organizacji i o tym, z czym przychodzicie.
Jeśli to dobry moment i realnie możemy pomóc – odzywamy się z propozycją terminu. Jeżeli nie możemy Wam pomóc – również Wam o tym napiszemy.
Spotykacie się z Michałem online, na 30–45 minut. Wy mówicie, gdzie boli; Michał diagnozuje.
Wychodzicie z konkretnym kierunkiem. Co dalej – wasza decyzja.
Te rozmowy to dobry wstęp do współpracy. Część organizacji nawiązuje ją z nami, część po prostu wychodzi z bezpłatną, konkretną poradą – i jedno, i drugie jest dla mnie w porządku. Nie mam interesu w tym, żeby naciągać kogokolwiek na współpracę, która nic mu nie da. A jeśli wasz problem okaże się leżeć poza naszymi kompetencjami, skieruję was do kogoś, kto pomoże lepiej.
Zanim się umówimy – kilka pytań o was i o tym, z czym przychodzicie.
Tak. Po rozmowie nic nie podpisujecie i nic nie jesteście nam winni. Jeśli zechcecie pracować dalej, porozmawiamy o tym osobno.
Bywa i tak – czasem wystarczy nazwać problem i wskazać kierunek, żebyście dalej poradzili sobie sami. Jeśli tak wyjdzie, traktujemy to jako dobry wynik, a nie straconą szansę. Nie przeciągamy rozmowy na siłę i nie dorabiamy do niej kolejnych etapów tylko po to, żeby coś sprzedać.
Pracujemy w marketingu i komunikacji organizacji pozarządowych i nie udajemy, że znamy się na wszystkim. Jeśli wasze wyzwanie leży poza tym obszarem – dotyczy na przykład spraw prawnych, księgowych czy czysto organizacyjnych – powiemy to otwarcie i podpowiemy, gdzie szukać pomocy. Wolimy skierować was we właściwe miejsce niż brać się za coś, czego nie zrobimy dobrze.
Bo dobra diagnoza wymaga uwagi, a tej nie da się rozłożyć na pięć rozmów naraz. Przyjmując jedną organizację tygodniowo, Michał ma czas przygotować się do waszej sytuacji i potraktować ją poważnie, zamiast odhaczać kolejne spotkania. Dla was oznacza to czasem chwilę oczekiwania na termin – ale rozmowa jest wtedy naprawdę wasza.
Ta rozmowa działa najlepiej, kiedy macie konkretne wyzwanie komunikacyjne lub marketingowe i szukacie kierunku. Jeśli na tym etapie zależy wam raczej na ogólnej burzy mózgów bez sprecyzowanego tematu albo dopiero zastanawiacie się, czy w ogóle inwestować w komunikację – to prawdopodobnie nie najlepszy moment. Nic straconego – wróćcie do nas, kiedy będziecie wiedzieć, z czym konkretnie chcecie się zmierzyć.